Kalejdoskop

DODANO: Środa, 19 listopada 2014 | WYDANIE: X/2014

Ruszył tartak, powstanie także fabryka płyty klejonej?

  • Linia sortowania między placem składowym dłużycy a placem składowania posortowanych kłód.

    Linia sortowania między placem składowym dłużycy a placem składowania posortowanych kłód.

  • Operator na kilku monitorach nadzoruje pracę linii przetarcia.

    Operator na kilku monitorach nadzoruje pracę linii przetarcia.

  • Linia przetarcia jest ustawiona w zamkniętej hali.

    Linia przetarcia jest ustawiona w zamkniętej hali.

  • Odrębnie jest sortowana tarcica mokra i sucha.

    Odrębnie jest sortowana tarcica mokra i sucha.

  • Proces sortowania jest w pełni zmechanizowany.

    Proces sortowania jest w pełni zmechanizowany.

IKEA Industry uruchomiła w Stalowej Woli swój największy tartak. Pełną moc produkcyjną osiągnie w ciągu najbliższych dwóch lat, wytwarzając głównie tarcicę sosnową dla dalszej obróbki na elementy do produkcji płyt meblowych i mebli z drewna litego w fabrykach IKEA Industry w Polsce i na Słowacji.

Na geodezyjnym planie obiektów na 25-hektarowej działce zakupionej przez  IKEA Industry w strefie ekonomicznej na obrzeżach Stalowej Woli (Podkarpackie) zaznaczono: „fabryka płyty klejonej”. Jednak Henrik Andersson, menedżer Dywizji Solid Wood w IKEA Industry odmówił nam potwierdzenia tego geodezyjnego zapisu, a tym bardziej poinformowania, kiedy rozpocznie się realizacja tej inwestycji, ważnej dla meblarstwa.

Przedstawiciele szwedzkiej firmy, którzy licznie stawili się 16 września na uroczystości oficjalnego uruchomienia nowoczesnego tartaku w Stalowej Woli, byli zresztą oszczędni w informowaniu o kosztach tej inwestycji i o planach na najbliższe miesiące i lata przedsiębiorstwa w tej nowej lokalizacji. Zdecydowanie więcej woleli mówić o ekologii i bezpieczeństwie pracy. Tylko Andrzej Szlęzak, prezydent Stalowej Woli, pochwalił się, że ustalił ze Szwedami zrealizowanie w tym mieście kolejnej inwestycji IKEA Industry. Pewnie dojdzie do powtórki przedsięwzięcia, jak w Wielbarku, gdzie najpierw ruszył tartak o rocznym przerobie 250 000 m3 drewna, a później wzniesiono fabrykę mebli litych.

Dwa lata na dotarcie

Tartak w Stalowej Woli to obecnie największy z ośmiu tego typu obiektów IKEA Industry, zlokalizowanych w Goleniowie, Stepnicy, Chociwlu, Resku, Wielbarku, Konstantynowie, Skoczowie i Stalowej Woli. Idea jego powstania zrodziła się w 2009 roku, gdy zdecydowano się przenieść produkcję z Rosji do nowego tartaku w Polsce, bliżej zakładów produkcyjnych IKEA Industry, głównie w Jasnej (Słowacja) oraz w Skoczowie, Konstantynowie i Resku. 

Nowy zakład w Stalowej Woli pełną moc produkcyjną osiągnie w ciągu najbliższych dwóch lat, wytwarzając głównie tarcicę sosnową dla dalszej obróbki na elementy do produkcji płyt meblowych i mebli z drewna litego w fabrykach IKEA Industry w Polsce i na Słowacji. Jego roczne moce produkcyjne sięgną 400 000 m3 iglastego surowca. Obecnie zatrudnia 43 osoby, a po całkowitym rozruchu – 70 osób.

Jak to jest możliwe, że tak mała grupa pracowników będzie w stanie odebrać i przetrzeć tak wielką ilość drewna, a potem tarcicę posegregować, wysuszyć i wyekspediować do fabryk mebli?

Jeden zbankrutował, inny powstał…

Otóż w Stalowej Woli zainstalowano urządzenia sprowadzone ze Szwecji, z nowoczesnego tartaku, który zbankrutował. Cały osprzęt zdemontowano i przetransportowano do nowego zakładu.

– Był to bardzo nowoczesny tartak – stwierdził Carl Löwegren, kierownik ds. rozwoju biznesu w Dywizji Solid Wood. – Koszt inwestycji był zaledwie małą cząstką tego, ile kosztowałoby zakupienie nowego, tak zaawansowanego technicznie sprzętu. Tartak posiada na przykład system sortowania wykorzystujący technologię automatycznych kamer.

Dla tartaku o tak wielkim przetarciu stworzono obszerny skład drewna sosnowego oraz okazałą i długą linię optymalizacji surowca z automatycznym układem sortowania kłód według długości i grubości. Samochody z surowcem przejeżdżają przez wagę, na skład i węzeł przecinania dłużyc. Są one automatycznie zwymiarowywane i kierowane do sortowni dłużycy. Linia sortowania znajduje się między placem składowym dłużycy a placem składowania posortowanych kłód. Są one podawane ładowarką na przenośnik kłód w kierunku linii przetarcia na trakach, w wysokim ogrzewanym obiekcie.

Cały proces przetarcia podczas zmiany kontroluje i prowadzi dwóch operatorów zasiadających za kilkoma monitorami przybliżającymi obrazy z kamer rejestrujących istotne operacje procesu technologicznego. Wspiera ich grupa czujników sygnalizujących jakiekolwiek odstępstwo od prawidłowego procesu technologicznego. Zdarzają się one nadal, gdyż wciąż trwa „zgrywanie” setek elementów instalacji. Na naszych oczach końcówka jednej deski blokuje się na przenośniku taśmowym i operatorowi nie udaje się odpowiednimi ruchami przenośnika przywrócić jej prawidłowego przesuwania się. Linia zatrzymuje się, żeby można było ręcznie ułożyć ją prawidłowo na przenośniku.

– Zainstalowane systemy bezpieczeństwa pracy uniemożliwiają jakąkolwiek ingerencję pracownika w czasie pracy urządzeń – mówi Marek Auguścik, menedżer ds. produkcji IKEA Industry Stalowa Wola.

Przetarcie i sortowanie

Przetarcie surowca realizowane jest na linii, która składa się z trzech grup pił, dwóch reduktorów oraz dwóch obrzynarek. Kłody są obracane odziomkiem w kierunku korowarki, a następnie są skanowane i mierzone w 3D, zaś pozycjoner kłód ustala optymalną pozycję cięcia. Maksymalna prędkość linii wynosi 120 m/min. Kłodę można rozciąć na 9 desek, w tym maksymalnie 5 desek głównych i 4 boczne.

Kwadratowy przekrój pryzmy jest rozcinany przez cztery piły taśmowe pionowe. Materiał rdzeniowy, podstawowy – o wymiarze 100 x 50 mm – trafia na stanowisko automatycznego pakowania i wyjeżdża z hali jako gotowy pakiet. Odrębnie sortowana jest deska boczna, według określonych wymiarów (wysokość, szerokość). Deski trafiają na dwie sortownie – tarcicy suchej i mokrej. Jedna zajmuje się sortowaniem materiału głównego z pryzmy, a druga desek bocznych. Sortowanie tarcicy mokrej odbywa się na dwóch poziomych liniach według wymiarów i długości. Po suszeniu deski przekładane są na linię sortowania tarcicy suchej, następnie są skanowane przez system kamer do oceny jakościowej produktu, według wcześniej zdefiniowanych parametrów, i sortowane według jakości i długości.

Prędkość sortowania na tej linii nie ogranicza skaner, ale układ mechaniczny przenośników łańcuchowych.

– Poruszają się one z prędkością 60 m/min, choć mogłyby i 150 m/min –  przekonuje  Marek Auguścik. – Bo optoelektroniczny system sortowania tarcicy „ocenia” w ciągu minuty do 200 desek, podczas gdy człowiek – około 40.

Maksymalna wydajność pakowania materiału głównego sięga 160 szt./min, a średnia waga mokrego pakietu wynosi 6 t. Obecnie dziennie wytwarza się około 200 m3 tarcicy, zaś w przyszłości ilość ta wzrośnie do około 800 m3. 75 proc. produkcji stanowi tarcica o grubości 50 mm.

Wspomniany zmechanizowany skład drewna wyposażony jest w automatyczny system spryskiwania surowca wodą deszczową, która spływa do kanału, gdzie jest filtrowana i ponownie kierowana do polewania drewna, chronionego w ten sposób przed deprecjacją. Na wyposażenie tego nowoczesnego tartaku składają się także dwa obszerne magazyny tarcicy suchej i mokrej oraz 11 komór suszarniczych o pojemności 160 m3, gdzie tarcica jest suszona przez 10 dni do wilgotności 9 proc. Cieplik do suszarni zapewnia własna kotłownia na biomasę o mocy 10 MW, spalająca głównie korę, gdyż wióry i trociny mają trafiać do producentów płyt drewnopochodnych. A do tego dwa zbiorniki wód opadowych, stacja transformatorowa, magazyn trocin, zrębków i kory.

Ważne ogniwo w łańcuchu

– Tartak w Stalowej Woli wzmocni stabilność i spójność łańcucha dostaw firmy dla produkcji wyrobów z litego drewna, a tym samym przyczyni się do rozwoju Grupy IKEA – mówił Ulf Gabrielsson, dyrektor tartaku IKEA Industry. – Dzięki nowoczesnym i wydajnym technologiom produkcji tartak będzie wspierał Grupę IKEA w tworzeniu wyjątkowej oferty dobrej jakości artykułów wyposażenia wnętrz w przystępnych cenach.

Także w wystąpieniu Leifa Hultmana, prezesa, dyrektora generalnego IKEA Industry pojawił się wątek pozycji Polski jako bardzo ważnego kraju, jeśli chodzi o produkcję, gdyż oferuje firmom IKEA dobrej jakości surowiec, wykwalifikowaną kadrę pracowniczą oraz wysoką efektywność produkcji, a ponadto jest położona blisko największych rynków europejskich.

Mniej głośno podkreślano, że zakład stworzony w ciągu dwóch lat, a więc w okresie nierealnym dla jakiegokolwiek krajowego przedsiębiorcy, ze względu na dziesiątki wymaganych pozwoleń i uzgodnień, na które czeka się miesiącami,  zlokalizowany został w ustanowionej strefie ekonomicznej, zatem korzysta ze znaczących ulg lub zwolnień podatkowych, zaś wiele inwestycji komunalnych, włącznie z asfaltową drogą, zrealizowano z lokalnych funduszy.  

Trzeba jednak przyznać, że tartak, który już uzyskał certyfikat FSC® Chain of Custody i całość drewna w nim przetwarzanego jest certyfikowana zgodnie z wymaganiami FSC,. został zaprojektowany z dużym naciskiem na bezpieczeństwo pracowników. Oprócz barierek ochronnych w wielu miejscach są zainstalowane kurtyny świetlne powodujące zatrzymanie się maszyn w przypadku ich przerwania, zaś system LOTO powoduje, że maszyny poddane naprawom zostają automatycznie wyłączone i nie mogą zostać ponownie uruchomione przed zakończeniem prac serwisowych.

Przedsiębiorcy niepewni jutra

Grupa krajowych przedsiębiorców drzewnych, dostarczających obecnie komponenty drzewne do naszych fabryk mebli realizujących zamówienia sieci IKEA, nie miała zbyt radosnych min na bankiecie, zdając sobie sprawę, że rozwijanie przez IKEA Industry własnego potencjału przetwórczego może spowodować ograniczenie zamówień na fryzy i klejone płyty meblowe od odbiorców zewnętrznych. Nie mówiąc już o rywalizacji na rynku surowca drzewnego, gdyż nie ma wątpliwości, że zaopatrzeniowcy szwedzkiej firmy nie będą dokonywać zakupu drogiego drewna na e-drewno, ponieważ na wyższym szczeblu zapewniono zagranicznemu potentatowi w produkcji mebli drewnianych dostawę surowca po określonej cenie. Cała nadzieja we wzroście popytu na meble w sieci IKEA, bo wówczas fabrykom mebli dla tej sieci wciąż będą potrzebne komponenty krajowej branży drzewnej.     

Autor: Janusz Bekas